wtorek, 18 lutego 2014
Trudne pięknego początki...
Okazuje się, że prowadzenie bloga, nie jest prostą sprawą. Tym bardziej, gdy podczas pisania pierwszego postu (który powinien zrobić BUUUM wśród "czytelników") obok siedzi dwóch takich, jak Nasi F. i K. (czyt. przyszli-potencjalni mężowie) i wszystko czego byśmy na start nie wymyśliły zostaje przez nich sukcesywnie gaszone...
Miało być o tematyce, miało być o Naszych wpaniałych dzieciach, o pasjach,rodzinie... a wyszło? O dupie Marynie ;)
To,że mamy wspaniałe dzieci- już wiecie. Hela (2 lata) i Staś (15 mcy),często będą uczestniczyć w tworzeniu bloga- ośmielimy się powiedzieć,że niejednokrotnie, to dzieci będą dla Nas inspiracją.
To,że Nasi partnerzy (F. i K.) cierpią na złośliwość i zgryźliwość, również zostało powiedziane (stwierdzili jednogłośnie,że nie chcą uczestniczyć w niczym,co związane z blogiem- jak będzie? Czas pokaże).
Teraz coś na temat pasji...
Każda z Nas jest z innej bajki, mimo to przyjaźnimy się już dobre...kilkanaście lat, różnimy się diametralnie, jednak łączy Nas NAJWIĘKSZA i najbardziej absorbująca PASJA, jaką są prezes Staś i szefowa Helena.
Chciałybyśmy, by blog był poświęcony codziennemu życiu dwóch temperamentych,wybuchowych kobiet, które są matkami, partnerkami i mimo natłoku zajęć znajdują czas na tworzenie rękodzieła- o którym wielokrotnie będziemy pisały- pojawi się szydełko, filc, szycie itp.
Główną tematykę jednak, określiłybyśmy w nieco inny sposób,mianowicie - " Z życia wzięte"
A Wy, o czym chcielibyście na początek poczytać na Naszym blogu ?
Ściskamy.
Ulka i Lidia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
No tak prowadzenie bloga może nie jest takie łatwe jak się niektórym wydaje, ale za to ile przyjemności daje. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę wytrwałości w pisaniu. ;)
www.ca-lineczka.blogspot.com